• Wpisów: 12
  • Średnio co: 89 dni
  • Ostatni wpis: 41 dni temu, 21:32
  • Licznik odwiedzin: 24 099 / 1162 dni
 
rozstaniaipowroty
 
Lady Catherine Brown: Cześć dziewczyny,

skoro zrobiłam już pierwszy krok w pisaniu o kosmetykach to czas na drugi, czyli kontynuacje. Dzisiaj na tapetę wezmę mazidła do oczu i ust.

1.    Kredka, eyeliner
•    kredka do oczu Eye matic 2
(firmy: Pierre Rene)
•    kredka do oczu color trend (firmy: Avon)
•    kredka do oczu Kajal Pencil (firmy: Essence)
•    kredka automatyczna z gąbką, Eye Max Precision
(firmy: Eveline Cosmetics)
•    eyeliner matte (firmy: Lovely)

Muszę się Wam przyznać, że nie umiem za bardzo malować oczu i w zasadzie to tego nie robię ale jakbym poćwiczyła to mogło by być nieźle.

W każdym bądź razie, wróćmy do listy. Brakuje na niej jeszcze jednej kredki, ale to chyba dobrze że zapomniałam jej nazwy i firmy, bo była powiedzmy sobie szczerze… beznadziejna i nie trzymała się na oku.

Ale patrząc na to co mam na liście to mogę wyłonić dwóch faworytów, czyli eyeliner firmy Lovely i kredkę do oczu z Avon-u, malowane nimi kreski były wyraźne, nie rozmazywały i nie przerywały się. Co do reszty nie mam większych zastrzeżeń, ale drugi raz bym chyba ich nie kupiła.

2.    Mazidła do ust
•    pomadka Soft rose (firmy: Nivea)
•    pomadka Lip care sweet fruits (firmy: Bell)
•    pomadka Bio lip balm (firmy: Quiz)
•    masło do ust (firmy: Nivea)
•    pomadka Fruity Shine strawberry (firmy: Nivea)

Pomadka to chyba klasyka tego co może znajdować się w torebkach i kosmetyczkach dziewczyn zaraz po tuszu do rzęs. Jak widzicie ja też ich używam, ale nie ukrywam że za nimi nie przepadam bo nie mam w nawyku pamiętania o codziennym świechtaniu nimi ust.

Do rzeczy, jeśli chodzi o pomadki to tylko z Nivea bo według mnie są w porządku i spełniają swoją rolę, chociaż mieszane uczucia mam co do masła do ust z tej firmy ale to taki mały wyjątek.

Natomiast nie polecam pomadek z firmy Bell i Quiz, nie sprawdziły się na moich ustach. Tak, więc nie zawsze jest warto skąpić na kosmetyki.

Na koniec chciałam wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy a raczej firmie (marce) jak kto woli, Freedom której kosmetyki można znaleźć w internecie, ale także w Pepco w śmiesznie niskich cenach. Sama kiedyś się skusiłam na zakup błyszczyka i pomadki koloryzującej. Błyszczyk okazał się być bardzo fajny, ładnie wyglądał na ustach ale pomadka mnie zawiodła, bo miała być koloru hmm… jasnoczerwonego, koralowego a na ustach był róż w najgorszym wydaniu.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego