• Wpisów: 11
  • Średnio co: 90 dni
  • Ostatni wpis: 76 dni temu, 18:23
  • Licznik odwiedzin: 23 767 / 1092 dni
 
rozstaniaipowroty
 
Lady Catherine Brown: Cześć dziewczyny,

jejku, ale długo mnie tu nie było, ehh... moje ambitne plany na feriach wzięły w łeb, a teraz? już kwiecień za rogiem, kolejne święta.

A tak poza tym, na blogach jest taka moda, że jeden wpis po nowym roku poświęcony jest postanowieniom i refleksjom, haha XD u mnie wszystko jak widzicie jest z poślizgiem, ale ujmę to krótko: nowy rok, stara ja! postanowień brak, zobaczymy co przyniesie życie, najważniejsze żeby zdać kolejną sesje w semestrze letnim, finito!

Aktualizacja zawartości kosmetyczki, hity i kity. Zapraszam do dalszego czytania.

1.    Perfumy
•    Bella che (firmy: Chatler)
•    Miss Happy (firmy: Oriflame)

Nie będę się tutaj rozwodzić, bo wiecie, pod warunkiem, że czytacie mojego bloga – uwielbiam perfumy, a te dwa zapachy mnie nie zawiodły.

2.    Makijaż
•    Eye shadow, holografic (firmy: Cote professional)
•    Eye liner stylo jumbo (firmy: The One, Oriflame)

Tutaj szału nie ma dziewczyny, cienie są zbyt hmm… świecące, nie rzucają się za bardzo w oczy, kolory są takie sobie, ale wiecie, za 2.99 nie oczekujmy cudów!  A jeśli chodzi o eyeliner to wygląda i pachnie jak marker i jest trochę nieporęczny, dla kogoś kto nie ma wprawy w używaniu takich cudów, czyli np. dla mnie, haha!

3.    Pielęgnacja twarzy i ciała
•    Oczyszczająca maseczka do twarzy Pure Skin (firmy: Oriflame)
•    Zestaw kremów do rąk Delights from Nature (firmy: Oriflame)
•    Krem ochronny przed wiatrem i zimnem (firmy: Babydream)
•    Pomadka ochronna do ust z filtrem SPF 14 Sunny smile (firmy: FlosLek)

Maseczka cudów nie działa, jest bo jest i trzeba ją zużyć, bo szkoda wyrzucać pieniądze do kosza. Kremy do rąk, kciuk do góry, jestem zadowolona! Warto było kupić, bo grzechem by było tego nie zrobić, skoro cena była taka korzystna – 9.99 super sprawa.  Krem ochronny z Babydream, znowu nie zawiodłam się na tej firmie, kiedy mrozy panowały ostre to ten kremik uratował moją biedną skórę. A co z pomadką? Fajnie mieć, przydaje się i nieraz ratuje. Może nie powiem, że jestem nią zachwycona, bo aż taka super nie jest, albo może mnie jest tak trudno zadowolić xD ale tak, wypróbujcie same, bo warto.

4.    Włosy
•    Odżywczy szampon wanilia i złota gruszka (firmy: Avon)
•    Szampon pielęgnacyjno-naprawczy Rumianek i Aloes (firmy: Avon)
•    Jedwab + witamina A (firmy: Bioelixire)
•    Liquid Silk, Ekspresowa odżywka regeneracyjna (firmy: Schwarzkopf Gliss Kur)
•    Jericho Rose, Odżywka do włosów ‘Głęboki brąz’ (firmy: Timotei)

Mój kochany Avon mnie tym razem zawiódł i jestem mi trochę smutno z tego powodu, bo nie tego oczekiwałam, ale tak czasem jest, nie wszystko zawsze musi się sprawdzać, więc dalej będę szukać szamponu idealnego. Natomiast Jedwab i ekspresowa odżywka regeneracyjna to moje hity! Jestem mile zaskoczona tymi kosmetykami i ich działaniem na moich włosach, dobrze wydane pieniądze. A na koniec tego zestawienia zostawiłam nowość, odżywkę do włosów brązowych, która zdecydowanie ratuje włosy po użyciu jedno z niewydarzonych szamponów i nadaje im miękkości i blasku.

5.    Paznokcie
Skład mojej kosmetyczki powiększył się także o 8 lakierów, w różnych kolorach (firmy: Freedom), które zakupiłam w Pepco, w cenie 4.99 za sztukę. Zakochałam się w tych lakierach od pierwszego wejrzenia i użycia, dwie warstwy dają ładny efekt pokrycia płytki paznokcia i pazurki potrafią trzymać się przyzwoicie przez dobrych kilka dnia, serdecznie polecam!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego